Rakuten umacnia się w Europie

2011-08-10      

Jak pewnie już wiecie, Rakuten przejął niemiecką platformę eCommerce Tradoria GmbH. Usługi świadczone przez Tradorię są bardzo zbliżone do podstawowego modelu Rakutena, czyli Sprzedawca otrzymuje software do prowadzenia sklepu online oraz support, a sprzedawane przez niego produkty dostępne są także w jednym miejscu (marketplace) pod adresem tradoria.de.

Nie jest to pierwsza, ani pewnie ostatnia akwizycja Rakutena, ale zacząłem się zastanawiać jaki jest klucz do jego ekspansji na zagranicznych rynkach. Jak wiadomo Naspers/MIH inwestuje tylko w krajach rozwijających się i nie zależy mu na obecności w USA, czy krajach Europy Zachodniej. Rakuten jednak ma nieco odmienną strategię. Przyjrzyjmy się, jak to przebiegało w ostatnich latach.


Skomentuj to!

Rozbójnik z Alibaby

2011-08-01      

Rozpoczął się kolejny miesiąc, od przeprowadzki do Manili minął prawie miesiąc, zatem czas najwyższy powrócić do dotychczasowej rutyny, w tym do pisania na eCommerce Explorer. Na początek proponuję garść informacji z Alibaba Group, o której znów się mówi.

Jednym z najważniejszych wydarzeń ostatnich dni jest porozumienie, jakie Jack Ma osiągnął z udziałowcami Alibaby w sprawie głośnego podziału firmy. Dla przypomnienia, w maju serwis płatności online Alipay został wydzielony z Alibaba Group i przetransferowany do spółki kontrolowanej w całości przez Jacka Ma. Nie mogło to oczywiście spodobać się inwestorom Alibaby, a zwłaszcza Yahoo!, które posiada 43% udziałów Alibaby, a dla wielu inwestorów ten aktyw jestnawet bardziej wartościowy niż działalność Yahoo! na rynku reklamy online.


Skomentuj to!

Zdarzyło się w eCommerce

2011-06-17      

Przyznaję, że nie narzekam ostatnio na nadmiar wolnego czasu, głównie w związku ze zmianą pracy i przeprowadzką na Filipiny. W efekcie nie publikuję zbyt często nowych postów na eCommerce Explorer. Nie oznacza to jednak, że przestałem śledzić co dzieje się na rynku.

W ostatnim czasie miało miejsce kilka wydarzeń, o których muszę wspomnieć przynajmniej w dużym skrócie.

- Rakuten przejął większościowy pakiet udziałów w brazylijskiej firmie Ikeda - jednym z największych graczy e-commerce w Brazylii. Ponadto Bloomberg opublikował informację o tym, że Rakuten poszukuje okazji do upowszechnienia swojego modelu biznesowego także w Europie. Działania mają skupić się wokół większych krajów europejskich i ekspansja będzie realizowana, podobnie jak w Brazylii, w drodze akwizycji. W tym miejscu należy postawić sobie pytanie czy Polska jest dla Rakutena 'większym krajem europejskim', a jeśli jest, warto zastanowić się co jest tutaj do przejęcia...

- Jack Ma poinformował, że chińskie Taobao będzie podzielone na trzy odrębne serwisy: Taobao (istniejący obecnie) będzie funkcjonował jako marketplace C2C; Taobao Mall będzie serwisem bardziej profesjonalnym, działającym w modelu B2C; natomiast trzecim serwisem będzie eTao, czyli silnik wyszukiwarki ofert sklepowych. Wyodrębnienie serwisu z ofertami B2C jest posunięciem zbliżonym do tego, co eBay próbował kiedyś zrobić tworząc eBay Express, ale przede wszystkim dowodzi, że model Amazona jest najbardziej skutecznym sposobem na duży eCommerce.

- W słowackiej prasie pojawiły się informacje o planach Amazona, który chce zatrudnić w Bratysławie 200 osób do centrum wsparcia dla sprzedawców. Będzie ono funkcjonowało na wzór centrów funkcjonujących w Niemczech i Irlandii. Od pracowników wymaga się znajomości języka angielskiego lub niemieckiego. Może to zwykła optymalizacja kosztów obsługi sprzedawców, a może lokalizacja centrum wsparcia nie jest do końca przypadkowa. Pożyjemy zobaczymy...

To by było na tyle. Moja aktywność na eCommerce Explorer będzie nadal dość ograniczona, ale zapraszam na blog Filipinos.pl, gdzie można śledzić losy naszej przeprowadzki.


Skomentuj to!

Amazon oferuje tańszego Kindle'a z reklamami

2011-04-12      

Na Amazon.com można już składać zamówienia na tańszą o 25 USD wersję czytnika Kindle. W zamian za niższą cenę posiadacze Kindle'a będą oglądać reklamy typu Special Offers. Reklamy będą prezentowane na wygaszaczach ekranu oraz na pasku w dolnej części ekranu.

Realizacja zamówień rozpocznie się 3 maja, a sama oferta skierowana będzie najprawdopodobniej tylko na rynek amerykański.

Wygląda na to, że reklamy będą raczej mało inwazyjne, ale ja bardzo lubię wygaszacze na moim Kindlu i nie wiem czy byłbym gotów z nich zrezygnować dla 25 USD oszczędności.

Jednak kwestia estetyki jest tutaj sprawą drugorzędną. Można bowiem śmiało stwierdzić, iż od tego momentu Amazon.com zyskuje nowe źródło przychodów w postaci płatnej reklamy. Tym samym profil firmy dalece wykracza poza tradycyjnie rozumiany eCommerce i zbliża się do tzw. digital media company.

Można się spodziewać, że kolejnym krokiem będzie sprzedaż reklam w publikacjach przygotowywanych na Kindla, co będzie swoistym odzwierciedleniem modelu paperback, gdzie w parze z niższą ceną w książkach pojawiają się reklamy (przynajmniej w USA).

BTW. Czas publikacji tego posta nie jest związany z bezsennością. Piszę go siedząc na lotnisku w Singapurze, czekając na samolot do Manili, mojego już-niedługo domu i trzeba się będzie przyzwyczaić do nocnego czytania eCommerce Explorer ;)


Skomentuj to!

Lokalne oferty Milo na listingach eBay

2011-04-05      

Przyznam, że kiedy pierwszy raz przeczytałem tę informację 1 kwietnia, byłem przekonany, że to żart. Jednak nie... eBay naprawdę rozpoczął prezentowanie lokalnych ofert w wynikach wyszukiwania eBay.com. Myślę, że to jeden z najbardziej spektakularnych strzałów w kolano w wykonaniu aukcyjnego giganta. Już wyjaśniam dlaczego...

W grudniu ubiegłego roku eBay za kwotę 75 mln USD kupił dobrze zapowiadający się startup Milo.com. W dużym skrócie: działanie serwisu polega na prezentowaniu online ofert z tradycyjnych sklepów z wykorzystaniem mechanizmów geolokalizacji. Dzięki tej akwizycji eBay mógł rozpocząć realizację jednego z czterech filarów swojej Strategii, nazywanego web-influenced offline.

Jestem wielkim fanem tego typu rozwiązań i przy każdej okazji podkreślam jak wielki potencjał drzemie w idei połączenia handlu internetowego z tradycyjnym. Strasznie rozczarowała mnie porażka usługi AmazonTote, ale cały czas wierzę w ideę wspierania sprzedaży wielokanałowej i liczę na sukces narzędzi tworzonych z tą myślą. Jednak z perspektywy serwisu, który żyje z prowizji od sprzedaży, a nie z generowania leadów, prowadzenie klienta do tradycyjnych sklepów jest dość ryzykowne (a na pewno mało opłacalne). Dlaczego?


Skomentuj to!